thank you
SENK juDziękuję
„Dziękuję” brzmi w polskim tak samo, niezależnie od tego, kto je wypowiada. W innych językach bywa inaczej: czasem forma zależy od płci mówiącego, czasem od tego, jak bardzo formalnie chcemy zabrzmieć, a czasem jedno krótkie słowo starcza na wszystkie okazje. Poniżej usłyszysz „dziękuję” w 26 językach, z wymową opisaną pod polskie ucho i błędami, które Polacy popełniają najczęściej — od złudnych podobieństw po głoski, których nasz język nie rozróżnia.
thank you
SENK juDziękuję
Polskie „dziękuję” nie zależy od tego, kto mówi. Portugalskie różni się: kobieta mówi „obrigada”, mężczyzna „obrigado” — końcówka zgadza się z płcią osoby dziękującej, nie z tym, komu dziękuje. W tabeli stoi forma męska, więc kobiety zamieniają końcowe -o na -a.
Bywa też prościej niż po polsku. Norweskie i szwedzkie „dziękuję” to jedno krótkie słowo — „takk”, „tack” — używane zarówno w esemesie do znajomego, jak i w oficjalnym mailu. Polski rozdział na formalne „dziękuję” i potoczne „dzięki” tam po prostu nie istnieje.
Niemieckie „Danke” brzmi bliżej polskiego ucha, niż się wydaje: głoska ŋ w środku to dokładnie ten sam dźwięk, który Polacy i tak wymawiają w słowie „bank” — nie trzeba się go uczyć od nowa. Inaczej jest z tureckim „teşekkürler”: w środku kryje się podwojone, zmiękczone k i samogłoska y, zaokrąglona jak „u”, wymawiana jednak w miejscu „i” — połączenie nieznane w polskim.
Duńskie „tak” zaczyna się przydechowym t (w zapisie tˢ) — głoska brzmi niemal jak zlanie „t” i „s” w jednym momencie, czego zwykłe polskie „t” nie robi. We francuskim „merci” nie ma tak wyraźnego, stałego akcentu jak w polskim — obie sylaby wybrzmiewają niemal równo, a r w środku jest tylne, gardłowe, nie przednie jak nasze.
Największą pułapkę zastawia złudne podobieństwo. Ukraińskie „дякую” brzmi niemal jak polskie „dziękuję” i zaczyna się miękkim d, zbliżonym do naszego dź, ale akcent pada na pierwszą sylabę — DIA-kuju, nie dzię-KU-ję, jak podpowiada polski nawyk.
Drugi nawyk to spłaszczanie podwojonych spółgłosek. We włoskim „grazie” dwa razy dłuższe t (grat-tsje) to nie ozdobnik, tylko osobna cecha wymowy — Polacy, którzy nie rozróżniają długości spółgłosek, często wymawiają je tak samo krótko, jak pojedyncze t.
Język do nauki wybierasz w aplikacji – nie zależy od języka strony.
Masz już konto? Zaloguj się
Rejestrując się, akceptujesz nasze Regulamin oraz Politykę prywatności.